Wróciło się z konwontu to trzeba coś napisać odnośnie:+
LUDZIE! - przede wszystkim moje ukochane pedałki Tsu i Kejt oraz Pedał Przodownik Darki, "Kocharó-cian!", Seszo ma potencjał, Xellcia i Mai, NEN ,Narvi, Urocza Aru i opowieści o Babci, ekipa ze sleepa oraz Koń Rafał :D
+
faza, to był chyba najdłuższy konwent na jakim byłam (od 8-mej w piątek do ósmej w poniedziałek XD) i najbardziej odjechany ze wszystkich! Brzuch bolał mnie niemiłosiernie od tych wszystkich tekstów lecących na prawo i lewo. Wybitnie robiłam za wodzireja i debila jednocześnie, do porzygu! Koń Rafał na na ni na ni ni na na KOŃ RAFAŁ! Rodryś!!11!11!one!11!1 czy "Moda na Suknie".
+ PEDAŁY! i Geje piją krew.
+ atrakcje- nie byłam na zbyt wielu, ale i tak dobrze się bawiłam:
konkurs OMG~shoes! BAAAAARDZO żałuję, że nie wzięłam udziału, bo zgodnie z tym co powiedziała Iro- "naprawdę dawałam radę" ;
konkurs rozpoznawania postaci - bo wszyscy wiemy, że Alucard był "rozrywkowym i lojalnym osobnikiem z dużą grupą przyjaciół" ;] ;
Prawa Anime- bardzo lubię panele Duo, bo widać że on po prostu się pasjonuje różnymi seriami i dużo wie na ich temat, ale za wiele było o mechach :/ ;
Wątki romantyczne w seriach shonen- gdyby nie tyle rozwodzenia się nad Dragon Ballem to byłabym zachwycona, ale przez Sila jestem zachwycona, bo on to jest taki randomowy XD,
Cosplay Fandomowy Czester jako Dajmos wygrywa 3 Internety XD- bawiłam się super dobrze i też miałam żal, że nie wzięłam udziału jako LinaSakura :<,
Cosplay- nie było jakiegoś powalającego cosplayu, ale prezentacja groupa z Hetalii wypadła świetnie,
Evil Cosplay szkoda, że uczestnicy tym razem nie dopisali, no bo sorry trzy osoby? Ale Mama Muminka i tak wymiata! :D
+ "Nazwiska się nie wybiera, ale można je kupić", Piotr Kupicha i R. Chujonogi <3,
+ moje odjebki o TeniPeni- czyli
jestem pojebana, ale fajna a Sanada Daj na Kamieniu,
+ Empiki w Stolcownicy ;D - jest filc, jest chińska szwalnia- produkcja powoli się rozkręca,
nioch, nioch, nioch...+nowy stuff: naklejki z Fajnalami XD aż osiem, niestety Cloud miał wypadek czoła i ma taką chamską krechę na swojej smutnej emo buzi ;<, przypinka z Kanadą by Meago <3 oraz szkicownik z Czarnej Kupy Sudżi z dużym rysunkiem Cielaka,
- sleep, jak zwykle przeładowanie totalne i burdel u cosplayerów, a potem się dziwią że COŚ im NAGLE ZNIKA ;/ Cosplayerom gratulujemy burdelu!
- PKP czyli
Polskie Kurwa Pociągi- jeszcze nigdy się nie zdarzyło takie przeładowanie w pociągach, jak jeżdżę =_= ale tym razem miałam okazję być rowerem, bo jechałyśmy właśnie w takowym pomieszczeniu dla nich, ale to i tak było lepsze niż droga powrotna... Wracając było znacznie gorzej nie dość, że podróż trwała 11 GODZIN to siedziałyśmy przy kiblu, na torbach ;< i aż do Włocławka jechał z nami jakiś brudas. Pociąg pełen tępych cip i złamanych kutasów, których w domu nie nauczono by zamykać za sobą drzwi od kibla, nie wiercić się po pociągu jakby się miało w dupie robale i przede wszystkim NIE CHLAĆ jak dzikie świnie piwska w drodze na wakacje ;/
- ludzie, niektórzy potrafią być wyjebiście
a)niewdzięczni, b)upierdliwi, c)skąpi, d)pojebani- jeszcze tyle nie nakurwiłam się na konie jak na Animatsuri, zresztą moje towarzystwo wie na kogo wyrzyguję żółć. Dla niektórych nawet 1000 facepalmów to za mało, niestety.
Generalnie konwent oceniam na plus, bo jak zwykle towarzystwo wzajemnej adoracji dopisało :) Szczególne wyrazy uznania należą się moim dziewczynom, które dzielnie wytrzymały godziny zmęczenia podczas wspólnej podróży i jakoś wytrzymałyśmy w tej niedoli jaka nas spotkała, niestety. Poza tym ślę jeszcze wielkie buziaki Seszo i Darki, z którymi się bardzo zżyłam :D (poza tym Sess zyskała 1000 punktów szacunku w moich oczach). Naprawdę cieszę się, że dane mi było Was poznać, bo jesteś po prostu ZA . No i pozdrawiam Konia Rafała, który nas utrzymuje razem w swoim blasku złotej grzywy, na na ni nani ni na na!
~~~
W końcu coś napisałam po Animatsuri, bo ciągle mi sie nie chciało. Taki standard, chyba. Ale przyszło wrócić do swojej rzeczywistości. Generalnie nic ciekawego się nie działo i nie dzieje.
Nadarzyło sie kilka pomniejszych epizodów:* Kira była na koncercie U2 i bawiła sie zajebiście,
* zaczęłam produkcję filcaków, na pierwszy ogień poszedł Arthur z Hetalii, muszę sobie sama sprzedać kopa w dupę i go dokończyć, robić resztę,
* próbowałam skończyć Kingdom Hearts 2, ale Riku to ciota i pedał, dostał z kopa od Mansexa, a ja sie zbulwersiłam i rzuciłam padem niemalże o ścianę ;/ , reszta gier nawet nie ruszona, poza tym że skopałam dupcię Sephkowi w CC.
* nadal nic nie rysuję, nie umiem ;/
* do cosplayu nic nie zrobiłam, nawet *** nie zaczęłam, ale Kira na 1000% mnie pogoni... IT IS ME MARIO! :D
* mam zakupiła mi matę do Stepmanii i bawię się doskonale, zrzucam kalorie i mój niemoe tłuszczyk, do Yumeconu do Yumeconu >,< na chwilę obecną sakszę strasznie, ale kwestia wprawy i ciężkiego deptania godzinami POLECAM
* razem z Kejt i Tsu pojechałyśmy do Mielna, srogo pofazowałyśmy, "Jak yaoi to pełną gębą!", moje psychozy odnośnie FANFIKA Tsu :> oraz lody w stylu Arashi - za mojego Ohno x Nino pokutuję do teraz ;< (jakbym już nie była tłustym prosiakiem- jak nie będę na siebie uważać to gdzieś mnie złapią i zjedzą),
* wpłata na Piernicon zrobiona :D czekam tylko na potwierdzenie rezerwacji,
* jutro jadę obejrzeć pokój w Toruniu, w którym MOŻE będę mieszkać przez najbliższy rok, wycieczka do Torunia, lol